Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Szpiglasowy Wierch- Maj 2013

dsc_0173v1

Pogoda w ostatnim czasie była znakomita, wiec żal był z niej nie skorzystać. Po spacerku w Murowańcu przyszedł czas na coś poważniejszego. Obraliśmy za cel Szpiglasowy Wierch.

Wstaliśmy o 3 nad ranem. To co zawsze-  pakowanie, śniadanie i wyjazd do Zakopanego. Na parking w Palenicy Białczańskiej dotarliśmy o 5:30. Na nasze nieszczęście „skasowali” nam 20 zł za parking. Zabraliśmy swoje rzeczy, zamknęliśmy auto i ruszyliśmy w drogę. Kilka minut po 6 byliśmy przy Wodogrzmotach Mickiewicza. Cisza, słońce i my odpoczywający przed dalszą trasą. Przystanek trwał ok. 5 min po czym poszliśmy zielonym szlakiem w stronę Doliny Pięciu Stawów. O tej porze nikogo nie było. Słychać tylko szum wody i śpiew ptaków. Ogólnie podczas naszej drogi na szczyt spotkaliśmy tylko kilkoro turystów. Do schroniska przybyliśmy o 7:50. Trochę zimno i wietrznie, więc weszliśmy do budynku z zamiarem chwilowej przerwy i drugiego śniadania. Tu spotkaliśmy Albina Marciniaka z Klubu Podróżnika w Krakowie. Opowiedział o akcji ‘Czyste Tatry” i zaprosił nas do udziału w niej. Spytaliśmy o warunki panujące na trasie i po 20 minutach ruszyliśmy w dalszą drogę. Pogoda dalej dopisywała choć gdzieniegdzie pojawiały się pierwsze chmurki. Niestety wiatr trochę dokuczał i sprawiał że musieliśmy ubrać rękawiczki. Ścieżka prowadzi najpierw wzdłuż Przedniego Stawu Polskiego a następnie Wielkiego Stawu Polskiego. Jest bardzo malownicza. Doszliśmy do skrzyżowania szlaków i zrobiliśmy sobie 2 min przerwy na robienie zdjęć. Tu wkraczamy na bezpośrednią drogę na szczyt. W niektórych momentach musimy ostrożnie przechodzić po śliskich skałach, które przecina przepływający strumyk. W pewnym momencie z nad szczytów zaczynają napływać chmury, które przysłoniły słońce. Baliśmy się że to może być pogorszenie pogody. Nie było nam to na rękę, bo chcieliśmy iść dalej ale mogło być to zbyt niebezpieczne bo nie znamy szlaku. Były takie momenty, gdzie musieliśmy torować ścieżkę lub iść po kolana w śniegu. Nagle zrobiło się zimniej i widoczność bardzo spadła. Bardzo poważnie zastanawialiśmy się czy nie zawróć na dół, było by szkoda bo do przełęczy było już bardzo blisko. Zdecydowaliśmy, że wyjdziemy trochę wyżej i zobaczymy jaka będzie pogoda. Na szczęście chmury trochę ustąpiły i było na tyle przejrzyście, że widać było szlak. Dotarliśmy do ostatniej części trasy-łańcuchów. Wiedzieliśmy, że jesteśmy już 10min drogi od przełęczy. W końcu o godzinie 10:30 stanęliśmy na Spiglasowej Przełęczy. Chmury dalej były na niebie, więc nic nie było widać. Bez odpoczynku ruszyliśmy w stronę Spiglasowego Szczytu i tam zobaczymy co dalej. Droga zajęła nam 15 min. Usiedliśmy na kamieniach i czekaliśmy… i nagle czujemy  mocne promienie słońca. Patrzymy a w dole rozciąga się piękny widok na słowacką stronę a chwilę później chmury odsłaniają pozostałe szczyty. Aparat poszedł w ruch. Spędziliśmy na szczycie ponad 15 min, rozkoszując się pięknymi panoramami. Niedługo potem ruszyliśmy w dół stronę Morskiego Oka. Była to jedna z najpiękniejszych tras jakimi szedłem. Wąska, kręta ścieżka, piękny widok na potężny szczyt Mięgusza, a w oddali Rysów i Wysokiej. Coś niezapomnianego. W końcu przybyliśmy do Morskiego Oka. Tu już musieliśmy chwilę odpocząć. Zjedliśmy ostatnie bułki jakie mieliśmy i ruszyliśmy w drogę do Palenicy. Nie zatrzymując się nigdzie na dłużej niż 3 min dotarliśmy do auta, przebraliśmy się i wróciliśmy do domu.

Muszę przyznać że trasa była jedną z najpiękniejszych jakimi szedłem. Piękne widoki po obu stronach Przełęczy. Zmęczony ale szczęśliwy dotarłem do domu myśląc o kolejnej wyprawie.

dsc_0050v1 dsc_0058v1 dsc_0100v1 dsc_0152v1 dsc_0173v1 dsc_0273v1 dsc_0352v1 dsc_0381v1 dsc_0389v1 dsc_0461v1

 

 

WIĘCEJ ZDJĘĆ